Tegoroczny „Pol’and’Rock” Festival odbył się w nowej odsłonie na lotnisku Makowice – Płoty, w dniach 29 - 31 lipca. Choć miejsce i kwestie organizacyjne były w tej edycji inne, to bezpieczeństwo podczas wydarzenia było niezmiennie priorytetem.
Zachodniopomorscy policjanci, wspierani przez funkcjonariuszy z Komendy Głównej Policji i z innych województw, dbali o bezpieczny przebieg tego wydarzenia. Od momentu ogłoszenia decyzji o lokalizacji festiwalu współdziałaliśmy z innymi służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo, w tym z Państwową Strażą Pożarną, Żandarmerią Wojskową, Strażą Ochrony Kolei, Inspekcją Transportu Drogowego, Państwową Inspekcją Sanitarną, Krajową Administracją Skarbową, Strażą Leśną. Wypracowano optymalne rozwiązania mające służyć odpowiedniemu zabezpieczeniu imprezy.
W trosce o zapewnienie możliwości bezpośredniego kontaktu w trakcie festiwalu z Policją uruchomiony został Posterunek Polowy Policji w Płotach oraz Punkt Informacyjno – Profilaktyczny bezpośrednio przy festiwalu. W sprawdzaniu okolicy policjantom pomagał śmigłowiec z KWP w Szczecinie, a także drony.
Ważnym obszarem objętym policyjnym nadzorem było bezpieczeństwo w ruchu drogowym, ponieważ uczestnicy festiwalu dojeżdżali na teren imprezy własnymi pojazdami, transportem zbiorowym, a także pieszo. Funkcjonariusze ruchu drogowego kierowali ruchem i przeprowadzali kontrole pojazdów.
Kluczowe były dni poprzedzające festiwal i dzień po jego zakończeniu, kiedy natężenie ruchu było największe. Samych sprawdzeń trzeźwości kierujących pojazdami przeprowadzono blisko 5 tysięcy. Dzięki temu uniemożliwiliśmy dalszą jazdę 2 kierującym po alkoholu i 1 po zażyciu środka odurzającego.
Na dzień przed oficjalnym rozpoczęciem festiwalu, w porozumieniu z jego organizatorem, służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo przeprowadziły sprawdzenie procedur reagowania w sytuacji zaistniałego wypadku drogowego i wykrycia pakunku z niebezpiecznymi materiałami. W działaniach brał udział się Samodzielny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji w Szczecinie.
W trakcie trwającej 6 dni operacji, nasi funkcjonariusze 24 godziny na dobę dbali o bezpieczeństwo w rejonie festiwalu oraz w najbliższej okolicy. W tym okresie odnotowaliśmy 25 przestępstw (głównie to posiadanie środków odurzających i naruszenie zakazu lotów). Ponadto zarejestrowaliśmy 247 wykroczeń.
Na zakończenie działań dowódca operacji insp. Ryszard Gan - I Zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie podziękował wszystkim policjantom w nią zaangażowanym.
Zachodniopomorskich funkcjonariuszy wspierali mundurowi z terenu kraju, w tym z oddziałów prewencji z Katowic, Opola, Kielc i Łodzi, a także policjanci ruchu drogowego z Bydgoszczy, Gorzowa Wielkopolskiego, Poznania, Wrocławia i innych służb.
Do redakcji Telewizja.Patriot24.net zgłosiła się osoba, która poprosiła nas o zainteresowanie się sprawą funkcjonariuszki Policji z Wyszkowa. Jednym z wątków, który zwrócił naszą szczególną uwagę, jest spotkanie w lesie, przy samochodzie, podczas którego policjantce miał zostać przekazany indeks związany z jej kształceniem w policyjnej uczelni w Szczytnie.
Coraz więcej dzieci i młodzieży korzysta z kasków podczas jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną – wynika z pierwszych obserwacji Policji po wejściu w życie nowych przepisów w czerwcu. Obowiązek używania kasków przez osoby do 16. roku życia ma zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych. PZU przekazało policjantom w całym kraju 3,6 tys. kasków, które są rozdawane dzieciom podczas kontroli i spotkań profilaktycznych.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
15-letni kierowca motocykla zignorował sygnały policjantów do zatrzymania się i podjął brawurową ucieczkę, przewożąc pasażera - swojego równolatka. Nastolatkowie zostali szybko zatrzymani przez wodzisławskich mundurowych. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.